Ostatnie newsy
Od jakiegoś czasu Google testowało w swoich mapach nieco zmodyfikowany wskaźnik lokalizacji - strzałkę informującą o kierunku, w którym jesteśmy zwróceni zastąpiono niebieskim gradientem wychodzącym od wskaźnika. Teraz ta nowość jest już dostępna dla wszystkich użytkowników. Skąd ta zmiana?
W tym tygodniu rozpoczął się proces udostępniania nowego komunikatora Google o nazwie Allo, który ma rywalizować między innymi z WhatsAppem, Signalem czy Telegramem. Jako pierwszy otwiera też wrota do nowego asystenta Google nieco bardziej podobnego do Siri (bo możemy z nim prowadzić normalną konwersację, a nie tylko wydawać komendy).
Jakiś czas temu twórcy Instagrama zaczęli testować opcję zapisywania zmodyfikowanych w aplikacji obrazów w pamięci telefonu bez ich jednoczesnego publikowania (bo to było możliwe od dawna). Dostęp do niej mieli jednak tylko wybrani użytkownicy.
Niedawno, po ponad miesiącu testów, udostępniona została finalna kompilacja Solid Explorera w wersji oznaczonej numerkiem 2.2. Dla przypomnienia, jest to dosyć rozbudowany eksplorator plików dla Androida tworzony przez Krzysztofa Głodowskiego. Jakie zmiany wnosi nowa wersja?
Choć do tej pory Google milczy na temat swoich nowych smartfonów (praktycznie na sto procent z rodziny Pixel, a nie Nexus), to mamy sporo przecieków na ich temat. Jednym z nich był nowy launcher, który początkowo nazywał się Nexus Launcher. Jednak ostatnia wersja, która wyciekła do sieci nosi już nazwę Pixel Launcher.
Często zdarza Wam się znaleźć ciekawą aplikację, gdy nie macie dostępu do Wi-Fi (a pakiet od operatora zbyt mały) i zapomnieć o niej do czasu powrotu do domu? Google pracuje nad ciekawym rozwiązaniem dla takich osób jak Wy - opcją automatycznego pobrania programu po połączeniu z siecią Wi-Fi.
W zeszłym roku Microsoft kupił aplikację do zarządzania naszym kalendarzem o nazwie Sunrise. Do tej pory program nadal był dostępny, ale już praktycznie nie był rozwijany i jego twórcy skupiali się na przeniesieniu funkcji swojego dzieła do Outlooka. Do tej pory marnie to szło (po długim czasie doczekaliśmy się integracji z raptem trzema usługami).
Firefox już od jakiegoś czasu oferuje prostą, wbudowaną funkcję odkładania stron na później. Teraz na coś podobnego zdecydowało się Google w przeglądarce Chrome. Tutaj jednak implementacja jest dosyć specyficzna - w "normalnej" przeglądarce stron nie da się odłożyć na później. Możliwe jest to tylko dla stron otwartych w Chrome Custom Tabs.
W drugiej połowie lipca pisaliśmy, że Warszawa pracuje nad automatycznym systemem monitorowania miejsc na miejskich parkingach oraz aplikacją mobilną, która ułatwi kierowcom ich poszukiwanie. Nieco ponad miesiąc później doczekaliśmy się nareszcie publicznej wersji testowej programu.
Twitter już od jakiegoś czasu zazdrości Facebookowi komunikatora i powoli rozbudowuje swoją platformę do przesyłania prywatnych wiadomości. Jakiś czas temu znacząco zwiększył limity znaków oraz umożliwił przesyłanie obrazków. Później pojawił się podgląd linków. Teraz czas na kolejny etap.