... Jego znajomy domyślił się, że to musi być jakiś nieujawniony aparat Google i skontaktował się z ich siedzibą. Firma ta od razu zaczęła ich straszyć pociągnięciem do odpowiedzialności za udział w przestępstwie. Skończyło się na tym, że 20 września telefon przekazano w ręce Google. Więcej na ten temat u źródła, czyli na Wired.com