Oznacza to, że na samym smartfonie będziemy mogli je edytować za darmo, ale już po podłączeniu go do zewnętrznego ekranu w celu wprowadzania zmian w dokumentach trzeba będzie wykupić jedną z subskrypcji Office 365. Osobiście uważam, że w celu promocji nowych urządzeń i systemu (póki co nadal nie wypada on szczególnie dobrze na tle iOS czy Androida), firma mogła przynajmniej na jakiś czas z opłat zrezygnować.